Oprogramowanie

Wyścig o zebranie historii pandemii – w miarę jej rozwoju

W Austin History Center zbieranie na Facebooku, jak nazywają to „Pliki Covid-19”, rozpoczęło się na Facebooku, gdzie Marina Islas, archiwistka społeczności Latinx z AHC, zadała pytanie: „Żyjemy w historycznym momencie. Jak to wpływa na twoje życie? ” W międzyczasie Khan wysłała e-maile do organizatorów i grup, z którymi wcześniej współpracowała, aby zebrać swoje doświadczenia i wzięła udział w wirtualnym ratuszu, zajmującym się anty-azjatyckim rasizmem związanym z Covid-19 w okolicy. Moya skontaktowała się z fotografem, którego znała, który pracuje z bezdomnymi mieszkańcami Austina, w sprawie przekazania najnowszych prac. Archiwista audiowizualny Afsheen Nomai, który jest aktywny w subreddicie r / Austin od dekady, zarchiwizował posty użytkownika, którego codzienne wykresy koronawirusa zyskały lojalnych fanów.

W Nowym Jorku Klassen w szerokim zakresie wykorzystał Instagram. Przesyła znajomym wiadomości o darowiznach, takich jak ogromna butelka Purell, ale mówi, że aplikacja jest także sposobem na śledzenie trendów nawet poza granicami jej własnej bańki filtrującej. „Widzenie czegoś udostępnionego wiele razy lub wizualnie poprzez zdjęcia podnosi jego znaczenie i wartość kolekcjonerską” – mówi. W pierwszych miesiącach pandemii zauważyła, że ​​ludzie publikowali zdjęcia rozwijających się miniaturowych ogrodów ziołowych oraz odręczne notatki z podziękowaniami od lokalnych firm i odszukała te zdjęcia do kolekcji. Następnie, gdy pod koniec maja rozpoczęły się protesty Black Lives Matter, aplikacja stała się jej sposobem na śledzenie wielu oddolnych wysiłków organizacyjnych Nowego Jorku i śledzenie uczestników w zakresie przekazywania znaków lub opowiadania ich historii. Program kolekcjonerski Nowojorskiego Towarzystwa Historycznego należy do tych, które obecnie gromadzą materiały zarówno z pandemii, jak i z protestów. „Niektórzy ludzie postrzegają zbieranie pandemii i zbieranie Black Lives Matter jako dwa oddzielne strumienie” – mówi Klassen. „Z jednej strony są, ale są też bardzo ze sobą powiązane”.

Nie tylko to, ale wiele kwestii leżących u podstaw obu ma kluczowe znaczenie dla archiwizacji. Decyzje dotyczące tego, kto zostanie zapamiętany i kogo należy wysłuchać, odegrały kluczową rolę w utrwalaniu rasizmu tak długo, jak istniały książki historyczne. Zrobione dobrze, zbieranie danych przez społeczność może być okazją do przedefiniowania, jakie rodzaje historii, artefaktów i doświadczeń są traktowane priorytetowo i zachowywane.

Badacze poprzednich pandemii wiedzą z pierwszej ręki, że jest to konieczne. Nancy K. Bristow, przewodnicząca wydziału historii Uniwersytetu Puget Sound i autorka książki American Pandemic: The Lost Worlds of the 1918 Influenza Epidemicrozpoczęła swoje badania w nadziei zrozumienia doświadczeń jej pradziadków z klasy robotniczej w Pittsburghu. Jednak znalezienie informacji o biedniejszych Amerykanach, a najmniej o tych, którzy sprawowali jeszcze mniej władzy społecznej, było poważnym wyzwaniem. „Bez merytorycznego i trwałego wysiłku, aby zebrać historie i doświadczenia ludzi z najszerszego kręgu społeczności, ryzykujemy uciszenie tych, którzy są daleko od władzy politycznej, ekonomicznej i kulturowej, tych samych, których historie najbardziej potrzebujemy usłyszeć” – mówi .

Zgadza się z tym J. Alexander Navarro, zastępca dyrektora Centrum Historii Medycyny Uniwersytetu Michigan. Spędził lata na badaniu epidemii grypy i często brakuje mu dokumentów, którymi dysponuje. „Archiwa generalnie gromadzą materiały od ważniejszych osób” – mówi. „W rezultacie brakuje nam bardzo bogatych – jeśli nie smutnych – historii o tym, jak przeżyli zwykli ludzie [1918] pandemia.”

Inne artefakty to: butelki środka dezynfekującego do rąk produkowane przez lokalne gorzelnie. Dzięki uprzejmości Kings County Distillery

Centrum Historii Austin stworzyło program archiwizacji społeczności, aby wypełnić tego rodzaju luki w swoich zbiorach, z których wiele uprzywilejowuje białą historię. Od 2000 roku miasto aktywnie poszukuje niebiałych archiwistów, aby budować oparte na zaufaniu relacje z kolorowymi społecznościami i ułatwiać zachowanie ich historii. Na przykład w ostatnich latach centrum wystawiło eksponaty przedstawiające pierwsze chińskie rodziny Austina i zdjęcia z Gazeta wieśniaka, najdłużej ukazująca się czarna gazeta społeczna w mieście. „Zaangażowałem się w tę pracę, ponieważ uważam, że archiwa i inne formy przechowywania pamięci mogą być znaczącymi przestrzeniami do leczenia w chwilach traumy” – mówi Khan. „Możliwość podzielenia się swoją historią własnymi słowami jest szczególnie ważna dla osób kolorowych”. Jednak wiosna i lato uwypukliły braki w usługach Centrum Historii. Patrząc na zebrane do tej pory materiały Covid-19, „panuje cisza, zwłaszcza z naszych różnych społeczności czarnych, brązowych i innych kolorowych” – zauważa. „Mamy dużo więcej do zrobienia”.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook