NowościOprogramowanie

Żądanie opłaty za korzystanie z hasła aplikacji LastPass wywołuje reakcję

Żądanie opłaty za korzystanie z hasła aplikacji LastPass wywołuje reakcję

Leon Neal | Getty Images

Popularna aplikacja, która obiecała wyeliminować ciężar zapamiętywania haseł, wywołała reakcję, gdy kilka tygodni po przejęciu jej przez dwie firmy private equity zażądała od użytkowników zapłaty lub napotkała ograniczenia w dostępie do ich kont internetowych.

LastPass zachęcił miliony ludzi do zastąpienia słabych haseł w witrynach detalicznych, bankach internetowych i innych usługach online. Zamiast tego oprogramowanie automatycznie obsługuje uwierzytelnianie przy użyciu długich, złożonych haseł, których nie można odgadnąć ani zapamiętać.

Dwie firmy inwestycyjne, Elliott Management i Francisco Partners, nabyły usługę w ramach wykupu grupy oprogramowania internetowego LogMeIn o wartości 4,3 miliarda dolarów we wrześniu ubiegłego roku.

Teraz aplikacja ostrzega użytkowników, że muszą płacić nawet 36 USD rocznie, jeśli chcą uzyskać dostęp do tych uciążliwych haseł na wszystkich swoich urządzeniach. Ci, którzy odmówią zapłaty, będą musieli wybrać między synchronizacją tylko ze swoimi komputerami stacjonarnymi lub tylko z urządzeniami mobilnymi, takimi jak telefony.

Zmiana, która wchodzi w życie 16 marca, była ciosem dla Scotta Rothrocka, tokijskiego programisty, który powiedział, że od razu zdał sobie sprawę, że „nie ma sposobu, aby w praktyczny sposób wrócić do mojego starego życia”.

Przed przejściem na menedżera haseł kilka lat temu Rothrock użył pamiętnego algorytmu do wymyślenia haseł, które pomieszały litery z odwiedzanych adresów internetowych ze znakami interpunkcyjnymi i imionami mitycznych bestii.

Teraz jego hasła wygenerowane przez LastPass „są, nie mogę przyznać, znane tylko mojemu menedżerowi haseł. Zmiana polityki LastPass była dla mnie ultimatum ”.

Posunięcie się do ograniczenia tego, co LastPass daje za darmo, podkreśla, jak wyrafinowani finansowo właściciele starają się wycisnąć więcej zysków z popularnych produktów z Doliny Krzemowej.

W zeszłym miesiącu Twitter powiedział, że będzie eksperymentował z narzędziami, które pozwolą użytkownikom dawać wskazówki lub płacić za ekskluzywne treści, pomysły, które pozwolą platformie mikroblogowej na zmniejszenie przychodów.

To ogłoszenie nastąpiło również po inwestycji Elliotta, która w zeszłym roku przejęła 4 procent udziałów i usiłowała obalić dyrektora generalnego Twittera, Jacka Dorseya.

Elliott zainwestował w LogMeIn za pośrednictwem Evergreen Coast Capital, placówki w Dolinie Krzemowej, którą utworzyła w 2015 roku.

Inwestycja w technologię oznacza odejście od wieloletniej strategii nowojorskiej firmy, która zakłada agresywne publiczne kampanie przeciwko spółkom publicznym i zalegającym z zadłużeniem. Jej poprzednie cele sięgały od towarzystwa ubezpieczeniowego Athenahealth do Republiki Argentyny, która w 2012 roku miała skonfiskowany jeden ze swoich okrętów wojennych w sporze dotyczącym niewypłacalnych obligacji należących do funduszu nowojorskiego.

Francisco Partners, który zainwestował wraz z Elliottem, to kolejna zahartowana w boju firma, która do 2019 roku była właścicielem NSO Group, producenta oprogramowania do monitoringu, które zostało pozwane przez Facebooka w związku z domniemanym atakiem na 1400 użytkowników WhatsApp sieci społecznościowej. usługa przesyłania wiadomości.

Eksperci twierdzą, że trudno jest wiedzieć, czy nowe ograniczenia darmowej wersji LastPass zachęcą więcej płacących użytkowników do rejestracji.

„Bez możliwości synchronizacji jest bardzo niewielu użytkowników, którzy naprawdę będą mogli z niej korzystać [LastPass]- powiedział Joseph Bonneau, badacz kryptografii i ekspert ds. Bezpieczeństwa komputerowego z New York University. „Sprawiają, że darmowa wersja jest tak trudna w użyciu, że większość ludzi będzie zmuszona zapłacić lub skorzystać z innego rozwiązania”.

LastPass, który w zeszłym roku zgłosił ponad 25 milionów użytkowników, poinformował, że poinformował o zmianie z 30-dniowym wyprzedzeniem i nie usuwa żadnych danych użytkownika. Dodał, że bezpłatna wersja LastPass nadal oferowała funkcje, których brakowało rywalom, i że „zdrowa liczba użytkowników” skorzystała z ofert subskrypcji po obniżonych cenach.

Ale jedna bezpłatna aplikacja do haseł, BitWarden, zarejestrowała pięciokrotny wzrost liczby nowych użytkowników, odkąd LastPass ogłosił w zeszłym miesiącu swoją bardziej restrykcyjną politykę, według Gary Orenstein, jej dyrektora ds. Klientów. „Jesteśmy, co zrozumiałe, podekscytowani” – powiedział.

Wśród nowych użytkowników BitWarden jest Rothrock, który powiedział, że z jego doświadczenia wynika, że ​​te dwie usługi były „funkcjonalnie identyczne”.

Niektórzy z jego przyjaciół zaproponowali mu przerwanie subskrypcji „pakietu rodzinnego” do LastPass, ale on odmówił.

„Po prostu nie ufałem już LastPass” – powiedział.

© 2021 The Financial Times Ltd. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie wolno ich rozpowszechniać, kopiować ani w żaden sposób modyfikować.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook