Różności i nowinki technologia

Zajęcia makijażu stały się wirtualne – i próbowaliśmy jednego

Sklepy stacjonarne mają musieli wymyślić kreatywne sposoby dotarcia do klientów w czasie pandemii koronawirusa. Dla sklepów kosmetycznych oznacza to wirtualne łączenie się z klientami.

Marki takie jak Ashley Adams Beauty, Noleen Sliney i Blushington, które oferowały aplikacje do makijażu w studio i na miejscu przed pandemią, oferują teraz różnorodne lekcje na temat Zoom. Wypróbowałam godzinny kurs w Blushington i rozmawiałam z różnymi wizażystami i firmami kosmetycznymi, aby sprawdzić, czy wirtualne zajęcia są tego warte, czy też lepiej jest obejrzeć darmowy samouczek na YouTube.

Going Virtual

Możesz nie nosić tyle makijażu, jeśli większość czasu spędzasz w domu, ale dla niektórych to nadal konieczność. Dla mnie makijaż zawsze był sposobem na relaks. Wizażystka Jennifer Duvall z JennySue Makeup mówi (w artykule Medium), że nakładanie makijażu pozwala jej mieć ujście kreatywności, regularnej rutyny i pomaga budować koncentrację.

Duvall przeszedł na prywatne lekcje wirtualne na początku pandemii. Była mile zaskoczona wynikami. „Wydawało mi się, że mogę osobiście przeprowadzać prywatne lekcje makijażu, co w rzeczywistości ograniczyło mnie do miejscowych w Atenach i okolicach Atlanty w stanie Georgia” – mówi Duvall WIRED. „Już pracowałem z kobietami aż do Illinois, Arizony, Rhode Island”.

Co dziwne, lekcje wirtualne mogą być również bardziej praktyczne i interaktywne. Podczas gdy Duvall mógł osobiście zrobić pół twarzy klienta przed pandemią i poprowadzić go przez resztę drogi, klienci muszą teraz samodzielnie nadrobić twarz, oglądając Duvall przez ekran. Uważa, że ​​dodatkowa praktyka pomaga im szybciej się uczyć.

„Bardzo satysfakcjonujące jest również wchodzenie w interakcje i łączenie się z kobietami z całego świata, dlatego i tak uwielbiam robić makijaż” – mówi Duvall. „Zwłaszcza, gdy wszystko wydaje się teraz tak napięte i nieprzewidywalne, malowanie się jest czymś, co możemy kontrolować i może być formą arteterapii i samoopieki”.

YouTube to świetny darmowy zasób, dostępny o każdej porze dnia, z pozornie niekończącym się zasobem samouczków makijażu i recenzji produktów, ale prywatne lekcje wirtualne z ekspertem są bardziej osobiste i idą o krok dalej. W przeciwieństwie do sklepu stacjonarnego, w którym kosmetyczki będą używać własnych profesjonalnych narzędzi, zajęcia wirtualne zmuszają Cię do korzystania z tego, co już masz w domu, ułatwiając późniejsze odtworzenie określonego wyglądu.

„Indywidualne usługi i lekcje pozwalają na pełną personalizację i spersonalizowaną uwagę” – mówi Jackie Zupsic, rzecznik Glamsquad, usługi podobnej do Ubera, która oferuje usługi kosmetyczne na żądanie, koncentrując się na makijażu, paznokciach i pielęgnacji włosów . “Nasz [in-person] Na przykład samouczki makijażu pozwalają klientom wybrać konkretne umiejętności, trend lub funkcję, której chcą się nauczyć, a profesjonaliści od urody Glamsquad zademonstrują technikę po jednej stronie twarzy i poprowadzą Cię przez wykończenie drugiej ”.

Glamsquad musiał zaprzestać działalności wcześnie podczas pandemii, ale zaczął też oferować wirtualne lekcje. Zaczęło się wysyłać ekspertów ds. Urody z powrotem do domów ludzi, chociaż zarówno klienci, jak i profesjonaliści ds. Urody są teraz zobowiązani do noszenia zakrycia twarzy podczas usługi. Makijaż jest nadal zabroniony, a kosmetyczki muszą nosić rękawiczki i jednorazowy fartuch. Muszą również uzyskać certyfikat Barbicide i przestrzegać protokołów Barbicide Covid-19.

Wirtualne usługi „jeden na jeden” mogą w rzeczywistości poprawić komfort obsługi sklepu detalicznego. W zależności od tego, gdzie mieszkałeś przed pandemią, być może nie otrzymałeś najlepszej porady kosmetycznej. Niektórzy pracownicy Mac lub Sephora mogą być profesjonalistami, ale wielu to po prostu ludzie, którzy lubią makijaż i mogą nie znać najlepszych wskazówek dla różnorodnej klienteli.

Beauty Works

Wzięłam wirtualną lekcję w Blushington, sklepie z kosmetykami z lokalizacjami w Dallas, Los Angeles i Nowym Jorku. Firma oferuje 30-minutowe zajęcia za 25 $, godzinne za 50 $, a także pakiety i opcje grupowe. Możesz wybierać spośród kilku kategorii, takich jak szybki kurs pielęgnacji skóry, nauka wykonywania codziennego makijażu lub skupienie się tylko na oczach. Możesz też zdecydować się na niestandardową lekcję, jeśli jest coś konkretnego, co naprawdę chcesz wiedzieć, na przykład opanowanie tego popularnego rzeźbionego wyglądu bez wyglądania na zabłocone i ciastowate.

: Blushington

Nie jestem ekspertem, ale maluję się od gimnazjum. Lubię myśleć, że mam już podstawy, w tym cień do oczu. Ale mój nauczyciel z Blushington, Sloane, pokazał mi technikę, której nigdy wcześniej nie widziałem. Zamiast nakładać odcień przejściowy bezpośrednio na załamanie i podążać za naturalną krzywizną, zasugerowała, żebym położył go tuż nad załamaniem i ułożył prawie prostą linię dla moich lekko zakapturzonych oczu. Od razu sprawiło, że moje oczy stały się większe i bardziej odświeżone.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook