Nowości

Zakaz autouzupełniania Google w polityce ma kilka błędów

Wpisanie „darowizny”, a następnie kilku pierwszych liter „Trump” lub pełnego imienia i nazwiska kandydata wywołało jedynie sugestię „przekaż trąbkę”.

Google potwierdziło, że te wyniki naruszyły nowe zasady dotyczące autouzupełniania. „To wchodziło w zakres naszej polityki i nasze zespoły egzekwujące prawa podjęły działania” – powiedział w piątek rzecznik firmy. W kolejnych testach wpisanie „oferta darowizny” prowadziło jedynie do „przekazania ciała nauce”; wpisanie „darowizny na licytację” nie powodowało żadnych sugestii dotyczących autouzupełniania.

Nie jest jasne, ilu użytkowników Google mogło zobaczyć ten sam schemat co WIRED, ponieważ firma dostosowuje wyniki wyszukiwania na podstawie danych o lokalizacji komputera i wcześniejszej aktywności.

Nowa polityka Google dotycząca autouzupełniania i jej szybka reakcja na pozorną usterkę pokazują, jak przemysł technologiczny stał się bardziej ostrożny w stosunku do polityki.

Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku Google odpowiedział na zarzuty, że autouzupełnianie faworyzowało Hilary Clinton, sugerując, że funkcja ta po prostu nie była w stanie faworyzować żadnego kandydata lub sprawy. „Twierdzenia przeciwne po prostu źle rozumieją, jak działa autouzupełnianie” – powiedziała firma dziennik “Wall Street w czerwcu 2016 r.

Wpisanie „donate trump” nie wywołało żadnych wyszukiwań związanych z kampanią Trumpa.

Zrzut ekranu: WIRED

Firmy technologiczne stały się bardziej skromne – przynajmniej publicznie – od czasu wyborów Donalda Trumpa. Objawienia manipulacji politycznej na Facebooku podczas kampanii w 2016 roku utrudniły sieci społecznościowej i jej rywalom udawanie, że żonglowanie jedynkami i zerami w aplikacjach nie ma wpływu na społeczeństwo ani na politykę. Giganci technologiczni wyznają teraz głęboką wrażliwość na potrzeby społeczeństwa i obiecują, że wszelkie nieoczekiwane problemy zostaną szybko rozwiązane.

To sprawiło, że firmy technologiczne stały się bardziej zależne – lub bardziej świadome swojej zależności – od ludzkich ocen. Facebook twierdzi, że poprawił się w usuwaniu mowy nienawiści dzięki przełomom w technologii sztucznej inteligencji, które sprawiły, że komputery lepiej rozumiały znaczenie tekstu. Google twierdzi, że podobna technologia sprawiła, że ​​jego wyszukiwarka jest potężniejsza niż kiedykolwiek. Jednak algorytmy nadal pozostają daleko w tyle za ludźmi w czytaniu i innych dziedzinach.

Odpowiedź Google na drugi wzorzec WIRED zauważony w autouzupełnianiu ilustruje podstępne oceny, których nie można przekazać komputerom. Wpisanie w polu wyszukiwania słowa „darowizny” przyniosło 10 przeważnie neutralnych propozycji, w tym „samochód”, „ubrania w pobliżu” i „jądro”. Drugi wpis dotyczył „sprawy czarnego życia”, z powodu którego wielu Republikanów identyfikuje się jako partyzancka opozycja.

Google twierdzi, że nie obejmuje to nowej zasady autouzupełniania. „Chociaż jest to temat, który stał się upolityczniony, polityka ta dotyczy w szczególności prognoz, które można zinterpretować jako roszczenia popierające partie polityczne lub kandydatów lub przeciwko nim” – powiedział rzecznik firmy.


Więcej świetnych historii WIRED

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook