NowościRTV

Złoty wiek grup użytkowników komputerów

Rzeczywiście, moc programisty.  (Oto grupa komputerów Tufts gdzieś w połowie lub pod koniec 1970 roku. Podpis Getty wyraźnie stwierdza: "Zwróć uwagę na wyposażenie i modę z lat 70.")
Powiększać / Rzeczywiście, moc programisty. (Oto grupa komputerowa Tufts, gdzieś w połowie lub pod koniec 1970 roku. Podpis Getty wyraźnie stwierdza: „Uwaga na sprzęt i modę z lat 70.”).

Spencer Grant / Getty Images

Klub komputerowy Homebrew, w którym powstał Apple I, jest zasłużenie sławny – ale nie jest to jedyne zgromadzenie społeczności skupione wokół procesorów w historii technologii. W latach 70. i 90. grupy na całym świecie pomagały nieszczęśliwym użytkownikom w zrozumieniu ich systemów komputerowych, poznaniu trendów technologicznych i odkrywaniu najnowszych aplikacji typu „whiz-bang”. Te grupy nie trzymały się Slacków, wątków e-mailowych ani forów; spotkania często odbywały się w IRL.

Ale ku mojemu konsternacji, wielu młodych technicznie uzdolnionych whippersnapperów jest całkowicie nieświadomych istnienia grup użytkowników komputerów i ich znaczenia w rozwoju komputerów osobistych. To cholerny wstyd. Nasza obecna rzeczywistość może być w dużej mierze odizolowana od ekranów, ale organizacje te pomogły niezliczonym entuzjastom znaleźć społeczność ponieważ z nich. Grupy komputerowe celebrują podstawowe wartości branży: zachwyt nad możliwościami technologii, chęć dzielenia się wiedzą i ciche zrozumienie, że wszyscy jesteśmy tutaj, aby sobie nawzajem pomagać.

O rany, byli zabawni.

Na przykład David Intersimone zaczął uczęszczać do Towarzystwa Komputerowego Południowej Kalifornii w 1975 roku. Na jednym spotkaniu kupił wczesny zestaw IMSAI 8080 i zlutował go razem w domu. „Światła się świeciły, ale procesor nie resetował się i nie wyłączał” – wspomina Intersimone.

Dlatego na następnym spotkaniu przedstawił się „lekarzowi komputerowemu”, który został polecony jako osoba chętna do pomocy początkującym w zakupach zestawów. “Lekarz” był w stanie naprawić błędy lutowania Intersimone, a także zasugerował, aby Intersimone kupił kartę terminatora magistrali Godbout Electronics S-100, aby wyciszyć płytę główną bez maskowania lutowania. „Wreszcie mój IMSAI 8080 działał”, mówi Intersimone, „i nadal działa!”

Programiści ze starej szkoły mogą przypomnieć sobie długą karierę Intersimone w firmie Borland; obecnie jest wiceprezesem ds. społeczności deweloperów w Evans Data Corporation. A lekarz komputerowy? Był George’em Tate’em – sławnym z Ashton Tate i dBase.

To kolegialne doświadczenie, często prowadzące do kariery w rozwijającej się branży komputerów osobistych, było typowe dla grup użytkowników komputerów w okresie rozkwitu. Wybierz się więc ze mną do maszyny powrotnej, aby powrócić do tego, co czyni je tak wyjątkowymi.

Czym więc była grupa użytkowników?

Kiedyś używanie komputera było trudne. Dokumentacja była niejasna (jeśli istniała), nic nie zostało wstępnie zmontowane, a jeśli miałeś problem, byłeś sam. Możesz znaleźć odpowiedzi, dzwoniąc do wczesnego elektronicznego systemu tablicy ogłoszeń (BBS), ale nic nie przebije sytuacji, gdy ktoś spojrzy Ci przez ramię i powie: „Podłączyłeś go do góry nogami!”

Grupy użytkowników komputerów były (i do pewnego stopnia nadal są) organizacjami składającymi się wyłącznie z wolontariuszy, zazwyczaj non-profit. Organizowano je w małych i dużych miastach, licząc od 25 do 2500 członków. Usługi były zróżnicowane, ale wczesne grupy użytkowników miały w dużej mierze dwa zasadnicze elementy: comiesięczne walne zgromadzenie i drukowany biuletyn.

Niektóre czasopisma dla grup użytkowników miały wymiar profesjonalny.  Ten 32-stronicowy biuletyn przyciągnął subskrybentów z 28 krajów.
Powiększać / Niektóre czasopisma dla grup użytkowników miały wymiar profesjonalny. Ten 32-stronicowy biuletyn przyciągnął subskrybentów z 28 krajów.

Esther Schindler

W przypadku małych grup prezentacja na spotkaniu może być pokazem i opowiedzeniem członka. Większe i lepiej skomunikowane grupy użytkowników przyciągały dostawców, którzy (słusznie) postrzegali ich jako pierwszych użytkowników, z którymi warto się zabiegać. Na przykład typowe spotkanie grupy użytkowników komputerów PC w Phoenix na początku lat 90-tych miało 300 osób w hotelowej sali konferencyjnej. Dostawca może spędzić godzinę, pokazując najnowszą wersję swojego oprogramowania, na przykład WordPerfect lub Photoshop. Prezentacje były lepiej przygotowanymi samouczkami niż prezentacjami; w każdym przypadku nauczyłem się, jak zrobić coś nowego. Po demonstracjach odbyła się loteria produktów, znacząca nagroda, gdy komercyjne oprogramowanie było sprzedawane za 495 USD za kopię.

Jakość biuletynów różniła się w zależności od grupy użytkowników, jak widać z tego archiwum i okładek kilku wybranych powyżej. Niektóre biuletyny to tylko „przyjdź na następne spotkanie!” przypomnienia; inne (ahem, w tym mój) były błyszczącymi czasopismami, które uzasadniały przynależność do grup użytkowników tylko z powodu subskrypcji.

Poza tym istniały różnego rodzaju korzyści, które różniły się w zależności od grupy. Niektóre grupy to także grupy specjalnego interesu (SIG), BBS lub biblioteki shareware. Kilka grup sponsorowało konferencje, spotkania wymiany lub inne wydarzenia, takie jak doroczne targi komputerowe grupy Trenton w New Jersey. Największe grupy użytkowników miały nawet centra zasobów oferujące szkolenia i inne korzyści. Ale głównie grupy łączyły ludzi i wprowadzały ich w nowe technologie.

Najnowsza technologia whiz-bang

Kiedy przemysł mikrokomputerów był mniejszy, łatwo było uzyskać dostęp do urządzeń przenoszących i wstrząsających – często zanim cokolwiek ruszali lub potrząsali. Grupy użytkowników dawały każdemu możliwość poznania technologii, często od ludzi, którzy ją wymyślili.

Harry McCracken brał udział w spotkaniach Boston Computer Society, które rozpoczęły się w 1979 roku iz sentymentem wspomina te sesje pytań i odpowiedzi. „Pytania były takie trudne”, wspomina wieloletni dziennikarz techniczny. „Nie było kultu bohaterów, tylko inteligentni użytkownicy komputerów zadawali rozsądne pytania”. (Możesz obejrzeć niektóre sesje BCS online, takie jak Forum na temat przyszłości komputerów osobistych z 1981 r. Poniżej).

„Microsoft, WordPerfect i Adobe były głównymi gwiazdami” – wspomina członek grupy użytkowników komputerów PC w Oklahoma City z lat 80. „Zorganizowali prezentacje, które przyciągnęły setki osób i dostarczyły wspaniałe prezenty pełnych wersji swojego oprogramowania. Zawsze można się było spodziewać, że wprowadzenie nowych wersji ich produktów będzie wielkim wydarzeniem, podobnie jak dzisiejszy sposób, w jaki Samsung i Apple wprowadzają nowy sprzęt ”.

W 1981 roku Boston Computer Society przekonało młodego Billa Gatesa, aby przemawiał na jednym z jego spotkań. Dzięki, YouTube.

Chętnie pomoże

Dla większości członków grupy użytkowników były również źródłem informacji technicznych. Ktoś znający się na rzeczy (lub przynajmniej bardziej obeznany od ciebie) mógłby wyjaśnić, jak działają modemy, pokazać fajną funkcję w programie Corel Draw lub polecić drukarkę igłową.

„Kiedyś, gdy uruchamianie Linuksa na pulpicie było zajęciem na pełny etat”, wspomina jeden z członków Triangle Linux User Group, „fajnie było mieć osobistą sieć, z którą można porozmawiać, kiedy najnowsza kompilacja jądra zrujnowała Twój system. ”

Walne zebrania oferowały nieoczekiwaną wiedzę, z ciągłym wprowadzaniem w różne rodzaje technologii. Możesz nie wiedzieć, czym jest oprogramowanie CAD, dopóki ktoś nie zademonstruje, do czego ono służy. Prezentacja grupy użytkowników może być aplikacją graficzną na jeden miesiąc (Arts & Letters); następne narzędzie programowe (Norton Backup); oraz trzecie spotkanie, na którym członek wyjaśnił podział dysku twardego.

Natomiast specjalne grupy zainteresowań były poświęcone pojedynczemu tematowi lub produktowi. Na przykład grupa użytkowników Phoenix PC miała kilkanaście aktywnych grup SIG, które spotykały się co miesiąc. Sklep komputerowy w centrum miasta zapewnił grupie bezpłatne miejsce na spotkanie, na którym kilkadziesiąt osób mogło podzielić się doświadczeniami i wskazówkami dotyczącymi programów Corel Draw, Lotus 1-2-3 lub narzędzi dla webmasterów. Zaplanowane dni instalacji systemu OS / 2 SIG, podczas których członkowie grup użytkowników pomogli każdemu w społeczności znaleźć sterowniki urządzeń i rozwiązać problemy z instalacją systemu operacyjnego. Kilku członków zgłosiło się na ochotnika w sklepach CompUSA, aby pokazać swój ulubiony system operacyjny.

Niektóre grupy SIG ostatecznie stały się samodzielnymi grupami użytkowników. W latach 90. Robert, który obecnie prowadzi kanał YouTube RetroCAD, był współprzewodniczącym grupy użytkowników AutoCAD w południowo-wschodnim Wisconsin (CADDIES), która liczyła 500 członków, 50 regularnych uczestników spotkań i fizyczny biuletyn.

„Spotkania były dość zorganizowane” – wspomina. „Pojawi się wprowadzenie i aktualizacja dotycząca wydarzeń w świecie CAD (pamiętaj, że nie było Internetu, więc w ten sposób większość naszych członków znalazła te informacje). Często korzystaliśmy z narzędzi demonstracyjnych, sprzętu (takiego jak digitizery, karty wideo i modemy) lub technik rysowania. Kilka razy w roku mieliśmy gości z różnych firm, takich jak Autodesk ”.

Funkcjonariusze grup użytkowników spotykali się regularnie (tutaj w 1990 roku) w celu rozwijania umiejętności przywódczych.
Powiększać / Funkcjonariusze grup użytkowników spotykali się regularnie (tutaj w 1990 roku) w celu rozwijania umiejętności przywódczych.

Ash Nallawalla

Rozpoczynanie kariery

We wczesnych latach komputerów osobistych grupy użytkowników były najlepszym miejscem do nauki nowych umiejętności. Jeśli dbałeś o komputer, wszystko, co musiałeś zrobić, to pokazać się i posłuchać. Wiele osób ma doświadczenie w robieniu rzeczy, które miały na nich wpływ zawodowy.

„Podobały mi się społeczne aspekty każdej grupy, ale miały one również ogromny wpływ na moją karierę” – mówi Gerald Combs. „Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku Kansas City UNIX Users Group, w której przez krótki czas pełniłem funkcję prezesa”. Po tym, jak Combs mówił na spotkaniu o zarządzaniu serwerami NNTP, uczestnik poprosił go o konsultację u lokalnego dostawcy usług internetowych. „Zatrudnili mnie, ale nie było ich stać na Sniffera, co skłoniło mnie do napisania analizatora protokołów dla systemów Solaris i Linux. Ten analizator (Wireshark) ma teraz własną aktywną społeczność internetową ”.

Podejście „każdy jest mile widziany” stworzyło osobiste możliwości nawiązywania kontaktów, dobrze dostosowane do introwertyków.

„Te grupy były podstawowym sposobem na utrzymanie mojego poziomu umiejętności” – mówi Tony Allan, który dołączył do grupy użytkowników zajmujących się planowaniem wydajności w latach 90-tych. Utrzymywał kontakt z informatykami, których poznał poprzez grupę użytkowników, którzy pracowali w środowiskach mainframe, średniej klasy, a teraz w chmurze. „Prezentacje na konferencjach użytkowników były świetnym sposobem na dzielenie się doświadczeniami i utrzymanie pozycji w branży” – dodaje.

Ja też jestem historią sukcesu. Regularnie pisałem do biuletynu dla grup użytkowników z małych miast, co pomogło mi odkryć mój talent do wyjaśniania zagadnień technicznych w języku angielskim. Zobacz gdzie że doprowadziło?

Dostawcy uzyskali dostęp do prawdziwych użytkowników

Przemysł komputerowy dostrzegł siłę rekomendacji grup użytkowników. Sprzedawcy hojnie oceniali sprzęt i oprogramowanie; artykuły biuletynowe pisane przez wolontariuszy były prekursorem recenzji Amazon. Sprzedawcy wiedzieli, że niechlujnie wyglądający uczestnik spotkania może być nabywcą technologii w dużej lokalnej firmie – i że może zalecić zakup hurtowy.

W latach 90. Brenda Christensen była odpowiedzialna za relacje z grupami użytkowników w GoldMine Software. „Najlepszą częścią był prawdziwy entuzjazm i niesamowicie szczere opinie” – mówi. „Byli uczciwi i mieli Nie program. Informacje zwrotne, które od nich otrzymaliśmy, przypominały obiektywną grupę skupiającą się na kliencie – ale dobrze poinformowaną i techniczną. I byli tacy przyjaźni! ”

To działało w obie strony. Członkowie docenili możliwość powiedzenia dostawcom, czego chcą. Prawie każda firma była dostępna, z kilkoma filtrami PR. Chcesz zapytać Petera Nortona, co myśli o przyszłości informatyki? Masz skargę dotyczącą funkcji Quicken? Podnieś rękę podczas sesji pytań i odpowiedzi, aby zapytać dyrektora generalnego firmy.

z listy autorstwa Nathana Mattise / Archive.org

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook