Oprogramowanie

Zoom dodaje efekty na twarzy, dzięki czemu podczas spotkań możesz wyglądać dziwnie

Chociaż Zoom został pierwotnie stworzony jako poważna aplikacja do spotkań dla firm, od tego czasu stał się jedną z najczęściej używanych usług podczas pandemii dla każdego, kto chce odbyć wirtualną rozmowę twarzą w twarz. W rezultacie firma dodaje więcej zabawnych rzeczy, takich jak dziwne tła, do wykorzystania podczas rodzinnych spotkań online, czatów z przyjaciółmi, a także spotkań biznesowych. Teraz pojawia się funkcja o nazwie Studio Effects, która daje możliwość dodawania różnych brwi, zarostu i koloru ust do obrazu wideo podczas sesji Zoom.

Ta funkcja, wciąż w fazie beta, nie jest tak naprawdę nowa – Zoom ogłosił ją we wrześniu 2020 roku – ale to pierwszy raz wielu użytkowników Zoom jako pierwszy to odkrywa. W każdym razie łatwo to znaleźć. Rozpocznij sesję powiększania i przejdź do Ustawień wideo (które można znaleźć, naciskając strzałkę obok opcji „Zatrzymaj wideo” u dołu ekranu). Następnie wybierz „Tło i filtry” i poszukaj „Studio Effects (Beta)” w prawym dolnym rogu. (Może być konieczne wcześniejsze pobranie pakietu efektów – śmiało, zajmie to tylko minutę).

Kliknij „Studio Effects (Beta)” i możesz zmienić swój wygląd z tego na bardziej interesujący powyżej.

Kliknij „Studio Effects (Beta)” i możesz zmienić swój wygląd z tego na bardziej interesujący powyżej.

Następnie możesz wpłynąć na dowolny wygląd. Zawsze chciałeś mieć brwi Groucho Marxa, nikczemną bródkę lub jasnozieloną szminkę? Jest tam dla próbowania. Możesz ustawić efekty twarzy tylko na to spotkanie lub na każde spotkanie, na którym jesteś (co może nie być dobrym pomysłem, jeśli myślisz, że zbliża się rozmowa kwalifikacyjna w ostatniej chwili).

Skontaktowaliśmy się z firmą Zoom, aby dowiedzieć się, jak rozpowszechniona jest ta nowa funkcja (jak dotąd kilku pracowników jest tutaj w The Verge zgłosili, że widzą go w swoich aplikacjach Zoom). Osobiście, chociaż jest to świetna zabawa, mam nadzieję, że Zoom doda fryzury do swoich efektów studyjnych – tych z nas, którzy nadal cierpią na pandemię włosów (innymi słowy, którzy nie odwiedzili salonu fryzjerskiego około rok) byłby niezmiernie wdzięczny.



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook